Home
Fullhouse

« Podsumowanie walki o TOP 250 w lipcu | Main | Pot Limit Omaha»


2 tygodnie bez komputera - bajka:D Poważnie. Nie sądziłem, że byłem już tak zmęczony komputerem, ale czas wrócić w swiat online. Więc jestem i zostanę tu teraz bez przerw dłuuugo:D

Kilka słów nt. lipca. To był ciekawy miesiąc, chociaż "Obyś żył w ciekawych czasach" to ponoć chińskie przekleństwo. Na koniec bad beat i 16 miejsce w Top250. Niestety trafiłem na najgorszy okres w historii, po fantastycznym początku miesiąca nastąpiło kilkudniowe załamanie, eh, nie przeszłoby mi wcześniej przez myśl nawet, że to możliwe. Zaczęło się tuż po napisaniu ostatniego wpisu na blogu. Zaliczyłem chwilkę po nim mały up - ponad 100bb na 5/T i już myślałem, że wszystko wraca na dobre tory, ale niestety sprawy potoczyły się inaczej. Katastrofa zaczęła się niespodziewanie. Grałem 5/T polując standardowo na fishe, których wbrew pozorom na tym poziomie na Titanie nie brakuje i Panadol powiedział mi o gościu imieniem Mrams - fenomenalny idiota podbijający wszystko i zawsze:D Usiadłem. Na Mramsie zarobili wszyscy poza mną. -50BB na tym tylko stole. Mówi się trudno. Gorzej, że taka sytuacja powtarzała się przez 1,5 tygodnia. Fajnie mi się grało z regularsami, z większością z nich spokojnie sobie radzę i w trackerze jestem przeciwko prawie każdemu z nich na + (poza gościem o nicku DenkNach - koleś mnie miażdzy:D ), ale fishe miały przeciwko mnie fenomenalny Dzień Dziecka. Właściwie to Półtora Tygodnia Dziecka:D Było ciężko, uwierzcie mi było ciężko, Panadol się nasłuchał na skypie, a ściana za monitorem jest bardziej czerwona od mięsa, które na nią poleciało, niż w niejednej rzeźni:) Jednak co nas nie zabije, to nas wzmocni i tego się trzymamy. Mimo downswingu grubo powyżej 500BB!!! udało mi się zakończyć miesiąc na plusie (thx Pokerstrategy), ale w końcowej fazie już nie zwracałem na to uwagi. Znalazłem wiele luk w mojej grze, których nie znalazłbym jadąc dobrze, dostałem szkołę, jeśli chodzi o psychologiczne podejście do gry, same plusy, no może poza faktem, że rozregulowałem sobie zegar biologiczny:D

Co dalej? Gra, gra i jeszcze raz gra. No i muszę w końcu popracować trochę dla Pokerstrategy, wyzwanie to zrobienie session review z prawdziwego zdażenia. Zauważyłem ogromny postęp w sekcji strategii, masa nowych artykułów, myślę, że cały dzisiejszy dzień poświęcę na ich czytanie, nie wypada być z tyłu, a w czasach gdy ja tam zaglądałem wyglądało to wszystko bardzo ubogo w porównaniu z dniem dzisiejszym. Planuję też rozpocząć bardzo intensywną edukację w innej odmianie niż FL, ale nie mogę się zdecydować pomiędzy NL i PLO. Najchętniej rozpocząłbym naukę obu, jednak jeśli już zacznę grać coś innego niż FL, priorytetem będzie stosunek postępów jakie robię do czasu jaki poświęcam, przy dwóch odmianach to nie będzie możliwe, ale kurczątko nie wiem co wybrać:D

1 Comments | "I'm back:D" »

unknown

kaczuba :

20/08/2008, at 16:30 [ Reply ]

Jak miło widzieć ponownie :)

Jeśli można doradzić wybór to przy Twoim zaangażowaniu w naukę gry - wydaje mi się że szybciej będziesz postępy robił w PLO (mniej materiałów szkoleniowych, mniej graczy)

A no i z wielkim zaciekawieniem czekam na filmiki

Add comment

Add comment

Recent Articles

General

Recent Comments

Search

calendar

« December 2008 »
Mo Tu We Th Fr Sa Su
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

archives

Categories

login


username:
password:
password_forgotten

RSS-Feed

  • RSS 1.0
  • RSS 2.0
  • Atom 0.3