« rozkminki pokerowe by Panadol | Main | Bo kobiety mają gorzej ...»
Zgodnie z planem dzisiaj napiszę o naszym eurotripie, który skończył się kilkanaście dni temu.
a jest o czym pisać... ;) bo atrakcji było wiele :D
TRASA TO :
AMSTERDAM – MADRYT – WALENCJA – MALAGA VEL GIBRALTAR – HAMBURG – SOPOT
Trzeba przyznać, że podróż była bardzo ciekawa (w moim przypadku trwała prawie 3 tygodnie).
ale od początku...
Wylecieliśmy z Warszawy w 6 osób :
Shuma (rozpieprzaczos razzos)
Leonidas & Kris (grindos limitos)
Kopoland (grindos limitos trochę highos)
Maggman (grindos wszystkos)
no i taki Panadol (grindos wszystkos fishos)
;)
dużo czasu w Hiszpanii robi swoje ;)
1 ETAP PODRÓŻY
Przylecieliśmy do Eindhoven i następnie pociągiem dojechaliśmy do Amsterdamu. Jeśli chodzi o Amsterdam to dla nas był szok tzn. po pierwsze fatalne noclegi za spore kwoty w centrum. Narkotyki na wyciągnięcie ręki i nie piszę tutaj o tych co znajdują się w cofikach ale o tych „hard” czyli :
heroina, kokaina, lsd i inne...
w ciągu 3-5 minut w centrum Amsterdamu praktycznie zawsze je się dostanie
ma się wrażenie, że zwykła marihuana i haszysz są dla dzieci :P
no ale my poprzestaliśmy na tych „dla dzieci” ;) chociaż... niektórzy mieli różne pomysły ;)
przedostatniego dnia byłem już tak przepalony tym świństwem, że miałem dosyć
i nadal uważam, że jeśli chodzi o używki to wole polskie metody ;) znane chyba wszystkim :D
chwila spaceru po Amsterdamie i kolejny szok tzn. ?
czerwone latarnie i mnóstwo pięknych kobiet ubranych wiadomo jak :D, machających do wszystkich aby zarobić kasę i to wszystko legalnie.
W Polsce nie do pomyślenia z jednym i drugim to co wyżej napisałem. Sam nie wiem czy to dobrze czy nie ? :P Chyba jesteśmy niedojrzałym społeczeństwem na takie „luksusy” i mało tolerancyjnym.
Co do kasyn w Amsterdamie to było chyba tylko jedno „porządne” tzn. takie w którym można było pograć w pokera i było w czym wybierać. Chłopaki sporo grali fixa, ja natomiast grałem w NL-a 200 i PLO 500 euro , niestety z nie za dobrym skutkiem :D
poleciałem szybko 2-3 stacki i niestety później już nie odrobiłem :P
Podsumowując Amsterdam polecam to miejsce np. na męskie wypady, wieczory kawalerskie lub inne :P
mnóstwo dziewczyn przyjeżdża(turystek) z innych krajów na „sexholiday” i to jest też fajna opcja ;) Także dziewczyny, które nastawione są na ostrą zabawę tam się też odnajdą :P
Jak ktoś chce trochę „zaszaleć” odreagować, zniszczyć swój organizm to zdecydowanie polecam Amsterdam :)
ale jak wiadomo taki tryb życia w dłuższym okresie czasu prowadziłby chyba do destrukcji organizmu i psychiki jak w Californiacacion :D (swoją drogą zajebisty serial:P)
Więcej pisać nie będę o Amsterdamie, pojedzcie i zobaczcie :D
jeżeli jeszcze nie byliście to polecam, ja oczywiście byłem tam pierwszy raz w życiu i chyba coś czuje, że jeszcze kiedyś tam wrócę :)
dalej
2 h lotu i Madryt
gorąco, sucho
hotel dużo lepszy niż poprzednio
w Amsterdamie jak już wcześniej pisałem noclegi w centrum to małe nieporozumienie, chodzi o tamtejszy standard za cenę 30-40 euro, czuliśmy się jak na koloniach śpiąc po 15 osób w jednym pomieszczeniu.
w Madrycie za tą cenę są 3-4 gwiazdkowe hotele
największe kasyno w Madrycie DRAMAT
dojazd dosyć długi i gierek jak na lekarstwo...
z konieczności musieliśmy grać SnG bo nic innego sensownego nie było ...
w Madrycie nie było już tylu przygód co w Amsterdamie
główna atrakcja to Santiago Bernabeu, jedliśmy lunch na stadionie oraz siedziałem na ławce rezerwowych Realu :P Marketing pełną parą. Wejście kosztowało 16 euro na stadion, ale jedne z lepiej wydanych pieniędzy w moim życiu ;) Przedstawiciele powinni być wysyłani z polskich klubów i wchodzić na stadion i podziwiać organizację klubu. Podobnie było na stadionie Olympiakosu Pireus kiedy byliśmy w Grecji (z tym że to liga niżej od Realu a dwie wyżej chyba od polskich drużyn:P) – jest nad czym pracować :D
w Madrycie już się podzieliliśmy
Trójka chłopków poleciała już do domu, Leonidas został w Madrycie, a ja z Maggmanem udałem się do Walencji pociągiem. Trzeba przyznać, że pociąg pierwsza klasa, kiedy u nas będzie taka kolej ? (pełen komfort) :D mam nadzieje, że za kilka/kilkanaście lat
w Walencji poza oceanarium, które jest ponoć największe w Europie nic szczególnego nie widzieliśmy.
Oczywiście tor Formuły 1 itp.
ale to wszystko można ogarnąć w 1 dzień, my byliśmy 3... (za długo, a kasyn w Walencji brak)
dalej ... samolot z Walencji do Malagi i autem na Gibraltar
na lotnisku w Maladze odebrał nas kierowca firmy pokerstrategy, jechał ZA SZYBKO na Gibraltar :D
co do gibu to :
Filip, Jakub, Kasia, biuro pokerstrategy, skała na gibie itp.
Ogólnie super polecam wypad na Gibraltar użytkownikom PokerStrategy, na pewno jeszcze tam wrócę, niestety mogłem być tam tylko 2 dni.
Filip i Jakub byli bardzo gościnni, byliśmy w biurze Pokerstrategy zobaczyliśmy pracę wszystkich ludzi no i ogólnie trzeba napisać, że chyba to są bardzo wylajtowani ludzie ;)
na gibie znowu się zjarałem i spiłem jednego dnia
poranek następnego dnia był tragiczny :D
to jest Jakub ;)
musiałem mu dawać chipsy, żeby ze mną rozmawiał...
chytre to...
ale obiecał mi, że załatwi mi TV z Full Tilt
na gibie byłem tylko 2 dni i poleciałem do Hamburga, a Maggman został na Gibraltarze
to była moja druga wizyta w Hamburgu, ale wreszcie miałem okazje zobaczyć to miasto i zwiedzić
całkiem spoko...;)
ogólnie z Simoo cały czas imprezowaliśmy (poprzedni admin pokerstrategy)
także Hamburg poznałem głównie od strony imprezowej;)
wbrew pozorom widziałem dużo fajnych pięknych Niemek i to nie tych które są w czerwonych latarniach ;)
co do czerwonych latarń to są dużo mniej rozbudowane niż w Amsterdamie :D
kasyna
jest jedno kasyno w Hamburgu w którym można bardzo fajnie pograć w pokera, ale to chyba wszystko tzn. więcej nic mi nie wiadomo na temat kasyn w Hamburgu.
no i nie sposób nie wspomnieć o serwisie w Niemczech (obsługa klienta w sklepach) szczególnie dla większości naszych rodaków (w tym mnie:D)musi robić wrażenie. Obsługa klienta jest na niesamowicie wysokim poziomie w niemal każdej instytucji, a byłem już drugi raz w Niemczech na kilka dni. STRASZNIE mi się to podoba :))) ludzie są zadowoleni, że pracują !:D Fakt, że dostają za to zupełnie inne pieniądze, ale mimo wszystko :) to chyba nie przypadek i pewnie w większości landów tak jest ;)
dobra, ale starczy o tym ;)
po 3 tygodniach powrót do Polski
i od razu ostry melanż z Shumą i Leonidasem na molo w Sopocie :)
Shumie chyba najwyraźniej pomógł wyjazd bo bije rekordy teraz :D
to chyba tyle z grubsza o wyjeździe
pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających
zapraszam do komentowania ;)
Panadol ;)





#1
mouse91, 29 Dec 10 18:20
no to ciekawie mieliście, zazdroszczę wam tej podróży. Pozdro